Karpacz - Karpacz po latach.

Lubię każdy wyjazd do Karpacza. Mam tam wielu starych znajomych, a i znajomki też się znajdą. Od co najmniej 15 lat odwiedzam to miasto pod Śnieżką. Gdybym powiedział, że znam tam każdy kamień, to do końca nie była by prawda. Tak się po prostu nie da. Dla mnie Karpacz to wspomnienie młodości, gdy z radością i optymizmem wkraczałem w dorosłe życie. Ale
Karpacz ma też drugą stronę. Tutaj przez lata mieszkałem, pracowałem i dojeżdżałem często do różnych innych miejsc zatrudnienia. Pamiętałem, że w Karpaczu ludzie chcieli się przede wszystkim bawić. Ten który płaci, aby wyszaleć się, nie zrozumie tego który rano o godzinie 4,30 ma autobus do pracy i musi przez się chwilę zdrzemnąć. Taki to był konflikt interesów. Potem wyjechałem do dużego miasta, po pewnym czasie wracałem, aby się bawić. Zachowywałem się jak turysta, bo takim w sumie byłem. Wiele czasu spędziłem u znajomych, bowiem cała moja rodzina opuściła góry. Teraz do problemów ludzi miejscowych mam inny stosunek niż dawniej.
Zobacz pozostałe: